Strona 2 z 4: < poprzednia 1 2 3 4 następna >
Tworzenie wzoru
Następnym krokiem będzie naszkicowanie i wycięcie (a raczej wydziurkowanie) pożądanego przez nas wzoru w ścianie tykwy.
W tym momentcie należy wspomnieć o bardzo ważnej kwestii.
Mianowicie najlepiej najpierw kupić koraliki, a dopiero później dopasowywać do nich wiertło. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ średnica koralików jest zwykle opisywana jako "około" co sprawia, że 5mm koraliki mogą mieć w rzeczywistości 5,5 lub 6mm, co znacznie utrudni nam prace. Nie zawsze istnieje możliwość powiększenia otworów w tykwie (brak miejsca), a biorąc pod uwagę, że do średniej wielkości tykwy używa się ok. 600-700 koralików, może się okazać, że kilka dobrych złotych poszło w "błoto". Co więcej, chcąc kontynuować pracę, trzeba będzie zaopatrzyć się w nowe koraliki (kolejne wydatki). Może zdarzyć się też taka sytuacja, że kupimy wiertło i wywiercimy otwory w tykwie a okaże się, że koraliki danej średnicy są bardzo mało popularne i ciężko będzie nam zdobyć ich daną ilość czy kolor, co również jest problemem. Wszystkie te przykłady prowadzą do prostych wniosków - najpierw skompletujmy koraliki a później zajmijmy się wierceniem - i na to chciałbym wam zwrócić uwagę. Ewentualnie najpierw upewnijmy się, że średnica dziurek, które wywiercamy jest taka, że bez problemu znajdziemy pasujące do niej koraliki. Więcej o koralikach (jakie?, skąd? itd.) i kiedy ewentualnie możemy zacząć od wiercenia przeczytacie na następnej stronie. A teraz może wrócmy już do pracy :)Wzór to już nasza własna inwencja twórcza, która sprawia, że lampa będzie jedyna w swoim rodzaju. Przy symetrycznych wzorach bardzo ważne jest zachowanie odpowiednich proporcji dla osiągnięcia odpowiedniego efektu. W tym przypadku kierowałem się wzorem zaczerpniętym ze Sphinxa, który przypomina nieco rybie łuski.
Więc do dzieła:
Krok 7
|
Pierwszą rzeczą jest dokładne rozplanowanie powierzchni tykwy. Mierząc jej obwód wyznaczamy sobie kilka lini pomocniczych (w tym wypadku linie przerywane) po to, aby wzrór był symetryczny. Następnie szkicujemy ostateczny kształt pożądanego przez nas wzoru i zabieramy się do wiercenia.
|
Krok 8
|
Otwory wiercimy w jak najmniejszej odległości od siebie uważając jednak na to, aby dziurki się nie złączyły (co jak na złość zwykle się zdarza). 1-2 mm przerwy między dziurkami to dobra odległóść. [Na zdjeciu wiercenie dziurek na przykładzie innej lampy.]
|
Krok 9
|
Szybki podgląd z podświetleniem i wiercimy dalej :)
|
Krok 10
|
Już bliżej niż dalej. W tym wypadku rzędy dziurek w które będą umieszczane koraliki oddzielone są rzędami dziurek o małej średnicy (3mm), które pozostaną puste. Jednak jest to już tylko kwestia wzoru i naszego gustu.
|
Krok 11
|
Ostateczny podgląd efektów wiercenia. Tykwa coraz bardziej przypomina lampę. Taki widok na pewno wynagrodzi nam dość trudny etap wiercenia. A będzie jeszcze lepiej :)
|
Strona 2 z 4: < poprzednia 1 2 3 4 następna >