Strona 1 z 4: 1 2 3 4 następna >
Lampa wisząca a'la Sphinx
Wiele osób będących kiedyś w restauracji Sphinx zastanowiało się na pewno z czego zrobione są tamtejsze lampy. Ci, którzy wiedzą, że powstają właśnie z tykwy, pewnie ciekawi są jak się je robi. Przyznam, że sprawa jest dość czasochłonna i nie należy do najłatwiejszych, jednak na pewno warta wysiłku i cierpliwości, bo daje niesamowite efekty.
Tak więc zaczynajmy:
Będziemy potrzebowali:
wysuszoną tykwę;
szklane lub plastikowe koraliki - 5mm (w tym przypadku użyłem 4mm) średnicy;
wiertarkę i wiertła do drewna (5mm i 3mm);
piłkę do metalu;
kilka metrów kabla;
kilkanaście metrów sznurka sizalowego ok. 3mm średnicy;
lakier w sprayu;
klej polimerowy;
oprawkę na żarówkę;
żarówkę (najlepiej energooszczędną ok. 9-12 Watt)
Przygotowanie owocu
 |
| Wysuszona tykwa |
Pierwszą rzeczą, która musimy zrobić to otworzyć tykwę i wyczyścić owoc od środka. Robimy to poprzez wykonanie otworu w dnie owocu. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że tykwa nie jest symetryczna i chcąc uzyskać otwór dokładnie na środku dna powinniśmy uwzględnić fakt, że szypułka (miejsce w którym kiedyś znajdował się kwiat) nie zawsze jest centralnie i nie zawsze nadaje się jako miejście wbicia cyrkla. Mówiąc prościej, po zawieszeniu lampy może się okazać, że otwór nie jest na środku. Oczywiście jeśli dokładność umiejscowienia otworu nie jest dla nas szczególnie istotna, lub tykwa jest bardzo kształtna, możemy pokierować się szypułką, lub wykonać otwór na tak zwane oko.
Jednym ze sposobów dokładnego wyznaczenia środka dna wiszącej tykwy jest użycie mokrej chusteczki:
Krok 1
|
Na papierowym ręczniku rysujemy mazakiem koło średnicy pożądanego przez nas otworu w tykwie. Oprócz czyrkla możemy użyć jakiegoś okrągłego przedmiotu do obrysowania. W tym przypadku wykorzystałem małą płytę CD (jest to dość duża średnica, ale chce żeby lampa oprócz funkcji dekoracyjnej, dawała również dużo światła).
|
Krok 2
|
Następnym krokiem będzie zmoczenie szablonu wodą (np. za pomocą zraszacza do kwiatów), żeby można było przylepić go do tykwy. Nie należy zbytnio przesadzić, żeby nie podrzeć szablonu, bo jak łatwo się domyślić, przemoczona chusteczka nie jest najtrwalszym tworzywem.
|
Krok 3
|
Zawieszamy tykwę, przylepiamy szablon na jej spód i delikatnie nim manewrując staramy się ustawić go tak, żeby znajdował się idealnie na środku owocu.
|
Krok 4
|
Gdy wyznaczymy już idealne miejsce na otwór, odrysowujemy je mazakiem i zdejmujemy szablon uzyskując szkic po którym będziemy ciąć tykwe.
|
Krok 5
|
Jest wiele sposobów wycięcia otworu w tykwie. Możemy użyć piłki do metalu (a raczej samego brzeszczotu), który wprowadzamy po wsześniejszym zrobieniu otworu wiertarką. Innym sposobem jest wwiercenie się w tykwę i przesuwanie wiertła po wyznaczonej lini (szczególnie polecane, gdy tykwa nie jest jeszcze całkowicie zdrewniała). W tym przypadku użyłem małej tarczki tnącej i precyzyjnej wiertarki.
|
Krok 6
|
I tym sposobem otrzymujemy idealnie wycentrowany otwór w naszej tykwie.
|
Następnie oczyszczamy tykwe wyciągając z niej nasiona i miąższ. Najlepiej użyć do tego długiej łyżki. Jeśli tykwa nie jest do końca wysuszona to miąższ będzie mokry, śliski i trudny do usunięcia. W takim wypadku najlepiej poczekać kilka dni aż wyschnie i spokojnie wyskrobać resztę.
|
Otwarta, nieoczyszczona tykwa.
|
|
|
Tykwa po wstępnym oczyszczeniu.
|
|
Strona 1 z 4: 1 2 3 4 następna >