Strona 2 z 2: < poprzednia 1 2
Związywanie konstrukcji
Krok 7
|
Kolejnym krokiem jest związanie wszystkich gałęzi na wysokości ok. 3 metrów. Kilkukrotnie obwiązujemy je, przeplatając przez nie sznurek tak, aby konstrukcja była mocna i zapewniała równy rozkład sił, które bedą na nią działały, gdy pojawią się owoce. Wystające poza węzeł gałązki dadzą roślinie dodatkowe miejsce, po którym będzie mogła piąć się w górę.
|
Krok 8
|
W tym przypadku użyłem także kilku miedzianych kabli, które usztywnią konstrukcję i zwiększą jej wytrzymałość.
|
Krok 9
|
Następnie przewiązujemy gałęzie snurkiem z tworzywa sztucznego (naturalny pod wpływem wilgotności, słońca i innych czynników mógłby po prostu się rozpaść). Najwygodniej jest wiązać od dołu, (pozostawiając między poziomymi sznurkami odstęp ok. 50 cm.) ...
|
Krok 10
|
...do góry, kończąc na wysokości, na której pojawia się już coraz więcej rozgałęzień. Obwiązanie całej konstrukcji, oprócz zapewnienia tykwie miejsc, których może się złapać, usztywnia ją i sprawia, że nie straszny jej żaden wiatr :)
|
Krok 11
|
Teraz możemy już spokojnie wysadzać tykwy. Według mnie najlepszym miejscem na to jest wewnętrzna strona konstrukcji (tak jakby wewnątrz okręgu na którym zbudowaliśmy podporę), ponieważ podczas sadzenia nie wykopiemy żadnej gałęzi, a i tykwa będzie zabezpieczona np. przed przypadkowym nadepnięciem :)
|
Podsumowanie
Tym sposobem, w krótkim czasie i z niewielkim trudem, uzyskujemy bardzo funkcjonalną podporę, znakomicie sprawującą się nie tylko w przypadku tykwy, ale i innych roślin pnących, Poniżej przedstawiam efekt koncowy ok. 1,5-2 godzin pracy. W tym przypadku zostawiłem nieprzewiązane przejście pod podporą, dzięki czemu łatwiej będzie doglądać owoców, jak również schować się w tykwowym cieniu podczas upałów :)
|
|
kwiecień 2009
|
|
Strona 2 z 2: < poprzednia 1 2